Tajemnica dźwięku to mistycyzm; harmonia życia to religia. Wiedza o wibracjach to metafizyka, analiza atomów to nauka, a ich harmonijne grupowanie to sztuka. Rytm formy to poezja, a rytm dźwięku to muzyka. To pokazuje, że muzyka jest sztuką sztuk i nauką wszystkich nauk; zawiera w sobie źródło wszelkiej wiedzy.
To, co nazywamy muzyką w naszym codziennym języku, jest tylko miniaturą, którą nasz umysł uchwycił z tej muzyki lub harmonii całego wszechświata, która działa za wszystkim i jest źródłem i początkiem natury. To dlatego mędrcy wszystkich epok uważali muzykę za sztukę świętą. W muzyce widzący może ujrzeć obraz całego wszechświata; a mędrcy mogą interpretować tajemnicę i naturę działania całego wszechświata w królestwie muzyki.
My dorośli ludzie myślimy, że doceniamy muzykę, ale gdybyśmy zrozumieli sens, który niemowlę przynosi ze sobą w docenianiu dźwięku i rytmu, nigdy nie chwalilibyśmy się znajomością muzyki. Niemowlę to sama muzyka.
To, czego nauka nie potrafi zadeklarować, sztuka może zasugerować; to, co sztuka sugeruje w milczeniu, poezja wyraża głośno; ale to, czego poezja nie potrafi wyjaśnić słowami, muzyka może wyrazić. Kto zna tajemnicę wibracji, ten zna wszystko.
Muzyka dotyka naszego najgłębszego istnienia, i w ten sposób wytwarza nowe życie, życie, które unosi całe istnienie, podnosząc je do tej doskonałości, w której leży spełnienie ludzkiego życia.
Atmosfera to cicha muzyka. Ma ona wpływ na słuchacza, ekscytująca lub spokojna, cokolwiek by to było.
Wiele osób mówi, że życie weszło do ludzkiego ciała dzięki muzyce, ale prawda jest taka, że życie samo w sobie jest muzyką.
Dźwięk jest siłą tworzenia, prawdziwą całością. Muzyka staje się wtedy głosem wielkiej kosmicznej jedności, a zatem optymalnym sposobem dotarcia do tego ostatecznego stanu uzdrowienia.
Grałem na winie, aż moje serce stało się tym samym instrumentem. Potem ofiarowałem ten instrument Boskiemu Muzykowi, jedynemu istniejącemu Muzykowi. Od tego czasu stałem się Jego fletnią, a kiedy On wybiera, gra swoją muzykę. Ludzie przypisują mi zasługi za tę muzykę, która w rzeczywistości nie pochodzi ode mnie, ale od Muzyka, który gra na swoim własnym instrumencie.
Cokolwiek jest twoim celem w życiu — sztuka, poezja, rzeźba, muzyka, cokolwiek to jest — możesz być tak duchowy jak duchowieństwo, zawsze żyjąc życiem pełnym pochwał.
Kiedy zwracamy uwagę na muzykę natury, odkrywamy, że wszystko na Ziemi przyczynia się do jej harmonii.
Porzuciłem moją muzykę, ponieważ otrzymałem od niej wszystko, co miałem otrzymać. Aby służyć Bogu, trzeba poświęcić najdroższą rzecz, a ja poświęciłem moją muzykę, najdroższą rzecz dla mnie.
Komponowałem pieśni, śpiewałem i grałem na winie. Ćwicząc tę muzykę, osiągnąłem etap, na którym dotknąłem muzyki sfer. Wtedy każda dusza stała się nutą, a całe życie stało się muzyką. Zainspirowany tym, przemawiałem do ludzi, a ci, których przyciągały moje słowa, słuchali ich zamiast moich pieśni.
To, co sprawia, że czujemy się przyciągani do muzyki, to fakt, że całe nasze istnienie to muzyka: nasz umysł i ciało, natura, w której żyjemy, natura, która nas stworzyła, wszystko, co jest pod nami i wokół nas, to wszystko jest muzyką.
Muzyka wydaje się być mostem przez przepaść między formą a bezkształtnością.
Z metafizycznego punktu widzenia nie ma niczego, co mogłoby dotknąć bezkształtne, poza sztuką muzyki, która sama w sobie jest bezkształtna.
Życie to symfonia, a działanie każdej osoby w tym życiu to wykonywanie jej szczególnej roli w muzyce.
Muzyka powinna leczyć. Muzyka powinna podnosić duszę. Muzyka powinna inspirować.
Każda osoba komponuje muzykę swojego życia. Jeśli skrzywdzi drugiego człowieka, wprowadza niezgodę. Kiedy jego sfera zostaje zaburzona, on sam również jest zaburzony, a w melodii jego życia pojawia się dysharmonia. Jeśli potrafi wzbudzić w drugim człowieku radość lub wdzięczność, o tyle wzbogaca swoje życie; staje się o tyle bardziej żywy. Świadomie czy nie, jego myśli są pozytywnie wpływane przez radość lub wdzięczność drugiego, a jego siła i witalność rosną, a muzyka jego życia staje się bardziej harmonijna.
Pewnego dnia muzyka zajmie swoje należne miejsce jako prawdziwa religia ludzkości.
Im więcej ktoś studiuje harmonię muzyki, a potem bada ludzką naturę, jak ludzie się zgadzają i jak się nie zgadzają, jak występuje przyciąganie i odpychanie, tym bardziej dostrzega, że to wszystko jest muzyką.
Muzyka powinna leczyć, muzyka powinna podnosić duszę, muzyka powinna inspirować; wtedy nie ma lepszego sposobu, aby zbliżyć się do Boga, wznieść się wyżej ku duchowi, osiągnąć duchową doskonałość, tylko jeśli jest właściwie zrozumiana.
Nie ma nic lepszego niż muzyka jako środek do podniesienia duszy.
Muzyka jest podstawą całego stworzenia. W rzeczywistości całe stworzenie jest muzyką, a to, co nazywamy muzyką, jest po prostu miniaturą pierwotnej muzyki, która jest samym stworzeniem, wyrażonym w tonie i rytmie.
Każda ludzka osobowość jest jak utwór muzyczny, mający swój indywidualny ton i rytm.