Buddowie swobodnie poruszają się między narodzinami a śmiercią, pojawiając się i znikając według woli.
Dopóki podlegasz narodzinom i śmierci, nigdy nie osiągniesz oświecenia.
Kiedy śmiertelnicy żyją, martwią się o śmierć. Kiedy są najedzeni, martwią się o głód. Ich jest Wielka Niepewność. Ale mędrcy nie rozważają przeszłości. I nie martwią się o przyszłość. Nie przywiązują się do teraźniejszości. I z chwili na chwilę podążają Drogą.
Kiedy przestaniesz się przywiązywać i pozwolisz rzeczom być, będziesz wolny, nawet od narodzin i śmierci. Zmienisz wszystko.
To jedno życie nie ma formy i z natury jest puste. Jeśli przywiążesz się do jakiejkolwiek formy, powinieneś ją odrzucić. Jeśli widzisz ego, duszę, narodziny lub śmierć, odrzuć je wszystkie.
Nie nienawidź życia i śmierci ani nie kochaj życia i śmierci. Zachowaj każdą myśl wolną od złudzeń, a w życiu będziesz świadkiem początku nirwany, w śmierci doświadczysz pewności braku odrodzenia.
Życie i śmierć są ważne. Nie cierp na próżno.
Jeden przywiązuje się do życia, chociaż nie ma nic, co można by nazwać życiem; inny przywiązuje się do śmierci, chociaż nie ma nic, co można by nazwać śmiercią. W rzeczywistości nie ma nic, co mogłoby się narodzić; w konsekwencji nie ma nic, co mogłoby zginąć.