Jeśli twoja kreatywność pochodzi z twojej ciszy, z twojego Zenu, z twoich medytacji, wtedy jest autentyczna, oryginalna. Jeśli pochodzi tylko jako zajęcie, ponieważ czujesz się zagubiony i nie ma nic do zrobienia – długa przerwa, więc zaczynasz coś robić... To nie wychodzi z twojej ciszy, to wychodzi z twojego szalonego umysłu.
Prawdziwa kreatywność pochodzi tylko z ciszy.
Kreatywność ma dwie możliwości. Jedna to taka, która powstaje z twojej ciszy, miłości, zrozumienia, twojej jasności widzenia, twojej intymnej przyjaźni z istnieniem - wtedy kreatywność jest zdrowa. Ale jeśli nie powstaje z medytacji, ciszy, pokoju, zrozumienia i miłości, wtedy jest niebezpieczeństwo. Może powstawać z twojego zagubionego umysłu. Może powstawać z twojego szaleństwa.
Tylko człowiek wewnętrznej ciszy staje się twórcą. A potrzebujemy coraz więcej twórczych ludzi na świecie. Ich sama twórczość, ich sama cisza, ich sama miłość, ich sam pokój będą jedynym sposobem, by chronić tę piękną planetę.
Twoje oświecenie jest doskonałe tylko wtedy, gdy cisza staje się świętowaniem. Dlatego nalegam, że po medytacji musisz celebrować. Po ciszy musisz się nią cieszyć, musisz mieć dziękczynienie. Głęboka wdzięczność musi zostać okazana całemu, po prostu za możliwość bycia, za możliwość medytacji, za możliwość milczenia, za możliwość śmiechu.
Nie ma większej ekstazy, nie ma większej błogości, niż znać siebie. Poznać wewnętrzną przestrzeń, to poznać wszystko. To nieograniczona cisza, ale nie martwa, jest żywa własnymi pieśniami, własnymi tańcami.
Prawdziwa kreatywność pojawia się, gdy siedzisz w ciszy. Kiedy jesteś tak całkowicie cichy, że nie ma żadnej myśli, żadnej fali w oceanie twojego bytu, z tej ciszy wychodzi inny rodzaj kreatywności.
Medytacja to nic innego jak próba odrzucenia wszystkich obcych elementów, byś mogła zobaczyć siebie taką, jaka byłaś przed narodzinami, odbitą w czystości. To wielka cisza i wielka radość, by tam być, a gdy tylko zaczniesz tam trwać, nie ma śmierci ani czasu. Wszystki lęk, chciwość, gniew znikają: jesteś po prostu tam, bez żadnych idei, bez pragnień.
Tak jak dzień nie może istnieć bez nocy, tak jak życie nie może istnieć bez śmierci, kreatywność nie może istnieć bez ciszy. I odwrotnie, cisza nie może istnieć bez kreatywności.
Twoje życie staje się żywą celebracją, twoje relacje stają się festiwalem. Cokolwiek robisz, każda chwila jest festiwalem. Jesz, a jedzenie staje się celebracją; bierzesz kąpiel, a kąpiel staje się celebracją; mówisz, a mówienie staje się celebracją; relacja staje się celebracją. Twoje zewnętrzne życie staje się festiwalem, nie ma w nim smutku. Jak smutek może istnieć w ciszy?
Tylko przez bycie świadomym, myśli zaczynają znikać. Nie ma potrzeby walczyć. Twoja świadomość wystarczy, aby je zniszczyć. A gdy umysł jest pusty, świątynia jest gotowa. A wewnątrz tej świątyni jedynym bogiem, którego warto postawić, jest cisza. Więc te trzy słowa musisz zapamiętać: relaksacja, bezmyślność, cisza. A jeśli te trzy słowa przestaną być dla ciebie słowami, a staną się doświadczeniami, twoje życie zostanie przemienione.
Moi sannyasini muszą być twórcami, nie przez umysł, ale przez medytację. A to przychodzi samo z siebie, nie trzeba nawet o tym myśleć. Więc nie uczę kreatywności, uczę tylko ciszy. A z tej ciszy rodzi się wielka kreatywność. Człowiek sam jest zaskoczony, ile nosił w sobie, niewyrażonego, jak wielki był jego potencjał. Kiedy się z tym spotka, nie może w to uwierzyć!
Uczę was zarówno wysiłku, jak i bezwysiłkowości, ponieważ jeśli nie osiągniecie wysiłku bez wysiłku, jeśli nie osiągniecie aktywnej bierności, jeśli nie osiągniecie śpiewającej ciszy - one wyglądają paradoksalnie - jeśli nie osiągniecie nieruchomego tańca, nie osiągnęliście nic.
Cisza jest przestrzenią, w której człowiek się budzi.
Sztuka obiektywna jest zupełnym przeciwieństwem. Człowiek nie ma nic do rzucenia, jest całkowicie pusty, absolutnie czysty. Z tej ciszy, z tej pustki, wyłania się miłość, współczucie, a z tej ciszy rodzi się możliwość twórczości. Ta cisza, ta miłość, to współczucie to cechy medytacji.
Puść to, i zbliż się do istnienia w ciszy i pokoju, w medytacji.