Jeśli studiujesz pisma mistyków, zawsze znajdziesz w nich rzeczy, które wydają się być paradoksami, szczególnie w Zen.
Zen jest naprawdę niezwykle prosty, dopóki nie próbujemy być w nim sprytni lub kręcić wokół tematu! Zen to po prostu uczucie i jasne zrozumienie... że za mnogością wydarzeń i istot w tym wszechświecie kryje się jedna energia — która pojawia się jako ty, a wszystko nią jest. Praktyka Zen polega na zrozumieniu tej jednej energii, aby "poczuć ją w kościach."
W Zenie ubóstwo jest dobrowolne i uznawane raczej nie za ubóstwo, a za prostotę, wolność, brak bałaganu.
Zasadniczo Satori jest nagłym doświadczeniem, często opisywanym jako "przewrócenie" umysłu, tak jak para wag przewróci się nagle, gdy odpowiednia ilość materiału zostanie wlana do jednej miski, aby przeważyć wagę w drugiej. Dlatego jest to doświadczenie, które zazwyczaj pojawia się po długim i skoncentrowanym wysiłku, aby odkryć znaczenie Zen.
Choć głęboko "bez znaczenia", doświadczenie Zen ma konsekwencje w tym sensie, że może być zastosowane w dowolnym kierunku, do każdej wyobrażalnej działalności ludzkiej, i że wszędzie tam, gdzie jest stosowane, nadaje pracy niezaprzeczalną jakość.
Zen jest sposobem wyzwolenia, który nie polega na odkrywaniu, co jest dobre, złe lub korzystne, ale na tym, co jest.
Jednak transformacja świadomości podejmowana w taoizmie i zenie jest bardziej jak poprawa błędnej percepcji lub leczenie choroby. To nie jest proces nabywania coraz większej liczby faktów lub umiejętności, ale raczej oduczanie się złych nawyków i opinii. Jak powiedział Lao-tzu: "Uczony zyskuje każdego dnia, ale taoista traci każdego dnia."
W życiu, jak i w sztuce, Zen nigdy nie marnuje energii na zatrzymywanie się, aby wyjaśniać; jedynie wskazuje.
Zen to wyzwolenie od czasu. Bo jeśli otworzymy oczy i zobaczymy wyraźnie, staje się oczywiste, że nie ma innego czasu poza tą chwilą, a przeszłość i przyszłość to abstrahowanie bez żadnej konkretnej rzeczywistości.
To, co Zen rozumie przez bycie oderwanym – nie bycie bez emocji lub uczuć, lecz bycie kimś, w kim uczucie nie jest lepkie ani zablokowane, i przez kogo przechodzą doświadczenia świata jak odbicia ptaków przelatujących nad wodą.
Życie Zen zaczyna się zatem od rozczarowania dążeniem do celów, które tak naprawdę nie istnieją – dobra bez zła, spełnienia ja, które nie jest niczym więcej niż ideą, i jutra, które nigdy nie nadchodzi.
Zen... nie myli duchowości z myśleniem o Bogu, podczas gdy obierasz ziemniaki. Duchowość zen to po prostu obierać ziemniaki.
Cała istota Zen polega na zawieszeniu zasad, które nałożyliśmy na rzeczy, i zobaczeniu świata takim, jakim jest.
Rozmawiałem ostatnio z mistrzem Zen, który powiedział: „Będziesz moim uczniem”. Spojrzałem na niego i powiedziałem: „Kto był nauczycielem Buddy?” Spojrzał na mnie w bardzo dziwny sposób przez chwilę, a potem wybuchnął śmiechem i podał mi kawałek koniczyny.
W pewnym sensie Zen to czucie życia, zamiast czuć coś o życiu.
Prawdziwe zen starych chińskich mistrzów to wu-shih, czyli "bez zgiełku".
Pozostawanie wciągniętym w idee i słowa o Zen, jak mówią starzy mistrzowie, to cuchnąć Zenem.
To strata czasu. Jeśli naprawdę rozumiesz Zen... możesz użyć każdej książki. Możesz użyć Biblii. Możesz użyć Alicji w Krainie Czarów. Możesz użyć słownika, ponieważ... dźwięk deszczu nie potrzebuje tłumaczenia.