Myślę, że ludzie znajdą ogromną radość i spełnienie w służbie innym ludziom, a często to jest to, czego im brakuje w życiu.
Jesteś radością, mądrością, pokojem, współczuciem i miłością.
Kiedy wiara jest wystarczająco silna, wystarczy po prostu być. To podróż ku prostocie, ku ciszy, ku radości, która nie jest związana z czasem. To podróż, która zabrała nas z pierwotnej identyfikacji z naszym ciałem i psychiką, do identyfikacji z Bogiem, a ostatecznie poza identyfikację.
Ból świata spali i złamie nasze serca, ponieważ nie możemy już ich trzymać zamkniętych. Widzieliśmy już za dużo. W mniejszym lub większym stopniu poddaliśmy się służbie i jesteśmy gotowi zapłacić cenę współczucia. Ale z tym przychodzi radość z jednego, troskliwego czynu. Z tym przychodzi honor uczestniczenia w hojnej procesie, w którym codziennie wstajemy i robimy, co możemy. Z tym przychodzi prosta, pojedyncza łaska bycia instrumentem Miłości, w jakiejkolwiek formie, do jakiegokolwiek celu.
W głębi duszy znajduje się atman, naddusza. A ta naddusza to naprawdę miłość i współczucie, pokój, radość i mądrość.