Stan medytacyjny to najwyższy stan istnienia. Dopóki istnieje pragnienie, prawdziwe szczęście nie może nadejść. Tylko kontemplacyjne, świadkowe badanie przedmiotów przynosi nam prawdziwą radość i szczęście. Zwierzę znajduje szczęście w zmysłach, człowiek w swoim intelekcie, a bóg w duchowej kontemplacji. Tylko dusza, która osiągnęła ten stan kontemplacji, widzi świat jako naprawdę piękny. Dla tego, kto niczego nie pragnie i nie miesza się z rzeczami, różnorodne zmiany natury są jednym pięknym i wzniosłym widokiem.
Im więcej myślisz o sobie jako o błyszczącej, nieśmiertelnej duszy, tym bardziej będziesz pragnąć całkowitej wolności od materii, ciała i zmysłów. To intensywne pragnienie wolności.
Uświadomienie sobie ducha jako ducha to praktyczna religia. Wszystko inne jest dobre, o ile prowadzi do tej jednej wielkiej idei. Ta realizacja ma być osiągnięta przez wyrzeczenie się, przez medytację—wyrzeczenie się wszystkich zmysłów, cięcie węzłów, łańcuchów, które przywiązują nas do materii.
Ten świat, ten wszechświat, który nasze zmysły czują lub nasz umysł myśli, to tylko jeden atom, można by powiedzieć, Nieskończoności, rzucony na płaszczyznę świadomości; a w tej wąskiej granicy, określonej przez sieć świadomości, działa nasza rozumność, i nic poza nią. Dlatego musi istnieć jakiś inny instrument, który pozwoli nam wyjść poza nią, i tym instrumentem jest inspiracja.
Porzuć wszelkie pragnienie rozkoszy na ziemi lub w niebie. Kontroluj organy zmysłów i kontroluj umysł. Znosić wszelkie nieszczęście, nie wiedząc nawet, że jesteś nieszczęśliwy. Myśl tylko o duchowej wolności.