Już jestem martwy. Śmierć fizyczna nie będzie miała żadnego wpływu na moją sytuację. Jestem ponadczasowym bytem. Jestem wolny od pragnienia i strachu, ponieważ nie pamiętam przeszłości ani nie wyobrażam sobie przyszłości. Gdzie nie ma nazw i kształtów, jak może być pragnienie i strach? Z brakiem pragnienia przychodzi ponadczasowość. Jestem bezpieczny, ponieważ to, czego nie ma, nie może dotknąć tego, co jest. Ty czujesz się niebezpieczny, ponieważ wyobrażasz sobie niebezpieczeństwo. Oczywiście twoje ciało jako takie jest złożone i wrażliwe i potrzebuje ochrony. Ale nie ty. Kiedy zdasz sobie sprawę ze swojego niezłomnego bytu, będziesz w pokoju.
W momencie, kiedy poznasz swoje prawdziwe istnienie, nie będziesz się bać niczego. Śmierć daje wolność i moc. Aby być wolnym na świecie, musisz umrzeć dla świata. Wtedy wszechświat stanie się twoim, stanie się twoim ciałem, wyrazem i narzędziem. Szczęście bycia całkowicie wolnym jest nie do opisania.
Wiedzieć, że nie jesteś ani ciałem, ani umysłem, obserwuj siebie stale i żyj nieporuszony przez swoje ciało i umysł, całkowicie oderwany, jakbyś był martwy. Oznacza to, że nie masz żadnych interesów związanych ani z ciałem, ani z umysłem.
Osobowość potrzebuje podstawy, ciała, z którym może się utożsamić, tak jak kolor potrzebuje powierzchni, na której się pojawia.
Nawet na chwilę nie myśl, że jesteś ciałem. Nie dawaj sobie imienia, kształtu. W ciemności i ciszy znajduje się rzeczywistość.
Nie zaniedbuj tego ciała. To jest dom Boga; dbaj o nie, tylko w tym ciele może być zrealizowany Bóg.
Dopóki umysł jest obecny, twoje ciało i twój świat są obecne. Twój świat jest stworzony przez umysł, subiektywny, zamknięty w umyśle, fragmentaryczny, tymczasowy, osobisty, zawieszony na nici pamięci.
Życie zasługuje na to miano tylko wtedy, gdy odzwierciedla Rzeczywistość w działaniu. Żadna uczelnia nie nauczy cię, jak żyć, abyś, kiedy nadejdzie czas umierania, mógł powiedzieć: dobrze żyłem, nie muszę żyć ponownie. Większość z nas umiera, pragnąc, abyśmy mogli żyć ponownie. Tyle błędów popełnionych, tyle rzeczy niewykonanych. Większość ludzi wegetuje, ale nie żyje. Oni tylko gromadzą doświadczenie i wzbogacają swoją pamięć. Ale doświadczenie jest zaprzeczeniem Rzeczywistości, która nie jest ani zmysłowa, ani koncepcyjna, nie należy ani do ciała, ani do umysłu, chociaż obejmuje i przekracza oba.
To, co zostało osiągnięte, może zostać utracone. Dopiero gdy uświadomisz sobie prawdziwy spokój, spokój, którego nigdy nie straciłeś, ten spokój pozostanie z tobą, ponieważ nigdy go nie było. Zamiast szukać tego, czego nie masz, dowiedz się, co to jest, czego nigdy nie straciłeś. To, co jest przed początkiem i po końcu wszystkiego, temu nie ma narodzin ani śmierci. Ten nieruchomy stan, który nie jest wpływany przez narodziny i śmierć ciała ani umysłu, ten stan musisz dostrzec.
Ból jest fizyczny, cierpienie jest mentalne. Poza umysłem nie ma cierpienia. Ból jest niezbędny do przetrwania ciała, ale nic cię nie zmusza do cierpienia. Cierpienie wynika wyłącznie z przywiązywania się lub oporu; jest oznaką naszej niechęci do ruszenia naprzód, do płynięcia z życiem.
Czy zdajesz sobie sprawę z niepojętej wielkości, świętości tego, co tak bezceremonialnie nazywasz "świadomością"? To jest niewyrażony Absolut świadomy swojej świadomości poprzez manifestację, której częścią obecnie jest twoje ciało-umysł.
Nie jesteś ciałem. Jesteś ogromem i nieskończonością świadomości.
Kara to tylko zalegalizowane przestępstwo. W społeczeństwie opartym na zapobieganiu, a nie odwetach, byłoby bardzo mało przestępstw. Nieliczne wyjątki będą traktowane medycznie, jako przypadki chorych umysłowo i cieleśnie.
Kto urodził się pierwszy, ty czy świat? Dopóki dajesz pierwszeństwo światu, jesteś przez niego związany; kiedy zdasz sobie sprawę, bez żadnych wątpliwości, że świat jest w tobie, a nie ty w świecie, uwolnisz się od niego. Oczywiście twoje ciało pozostaje w świecie i ze światem, ale nie dajesz się nim zwieść.
W ciele istnieje prąd energii, uczucia i inteligencji, który prowadzi, utrzymuje i energetyzuje ciało. Odkryj ten prąd i zostań z nim.
„Jestem” samo w sobie jest Bogiem. Sama tęsknota jest Bogiem. W szukaniu odkrywasz, że nie jesteś ani ciałem, ani umysłem, lecz miłością siebie w tobie do siebie we wszystkim. Obie są jednym. Świadomość w tobie i świadomość we mnie, pozornie dwie, w rzeczywistości jedna, dążą do jedności, a to jest miłość.
Droga do prawdy prowadzi przez zniszczenie fałszu. Aby zniszczyć fałsz, musisz zakwestionować swoje najbardziej zakorzenione przekonania. Z nich najgorsze jest przekonanie, że jesteś ciałem. Z ciałem przychodzi świat, a ze światem – Bóg, który rzekomo stworzył świat, i w ten sposób zaczynają się – lęki, religie, modlitwy, ofiary, wszelkiego rodzaju systemy – wszystko po to, by chronić i wspierać dziecko-człowieka, przerażonego potworami, które sam stworzył. Zdaj sobie sprawę, że to, czym jesteś, nie może się narodzić ani umrzeć, a po usunięciu lęku, wszelkie cierpienie znika.
Możesz umrzeć sto razy bez przerwy w mentalnym zamieszaniu. Lub możesz zachować ciało i umrzeć tylko w umyśle. Śmierć umysłu to narodziny mądrości.
Proszę cię tylko, abyś przestał wyobrażać sobie, że się urodziłeś, masz rodziców, jesteś ciałem, umrzesz i tak dalej. Po prostu spróbuj, zrób początek - to nie jest tak trudne, jak myślisz.
Kiedy mówię "Jestem", nie mam na myśli oddzielnego bytu z ciałem jako jego jądrem, mam na myśli totalność istnienia, ocean świadomości, cały wszechświat wszystkich znanych rzeczy. Nie mam niczego do pragnienia, ponieważ jestem kompletny na zawsze.