Alan Watts Cytaty o Przyszłości
Jeśli szczęście zawsze zależy od czegoś, co ma nadejść w przyszłości, gonimy za mirażem, który nieuchronnie umyka naszej chwytności, aż przyszłość, i my sami, znikniemy w otchłani śmierci.
Jeśli, aby cieszyć się nawet przyjemną teraźniejszością, musimy mieć zapewnienie o szczęśliwej przyszłości, to „płaczemy za księżycem”.
Żadna praca ani miłość nie rozwiną się z poczucia winy, strachu ani pustki serca, podobnie jak żadne ważne plany na przyszłość nie mogą być stworzone przez tych, którzy nie potrafią żyć teraz.
Bo jeśli człowiek nie jest w stanie żyć w pełni w teraźniejszości, przyszłość jest oszustwem. Nie ma sensu planować przyszłości, której nigdy nie będziesz w stanie cieszyć się. Gdy Twoje plany się zrealizują, będziesz nadal żył dla jakiejś innej przyszłości. Nigdy, nigdy nie będziesz w stanie usiąść w pełnym zadowoleniu i powiedzieć: "Teraz dotarłem!" Całe Twoje wykształcenie pozbawiło cię tej zdolności, ponieważ przygotowywało cię na przyszłość, zamiast pokazywać ci, jak być żywym teraz.
Pytanie nie brzmi, co powinienem zrobić w przyszłości, aby to osiągnąć, ale raczej, co robię teraz, co uniemożliwia mi to zrealizowanie teraz?
Przeszłość i przyszłość to abstrakcje bez żadnej konkretnej rzeczywistości.
Jutro i plany na jutro nie mają żadnego znaczenia, jeśli nie jesteś w pełnym kontakcie z rzeczywistością teraźniejszości, ponieważ to w teraźniejszości, i tylko w teraźniejszości, żyjesz. Nie ma innej rzeczywistości poza teraźniejszością, więc nawet gdyby ktoś miał żyć przez nieskończoność, życie dla przyszłości oznaczałoby wieczne pomijanie sedna.
Zen to wyzwolenie od czasu. Bo jeśli otworzymy oczy i zobaczymy wyraźnie, staje się oczywiste, że nie ma innego czasu poza tą chwilą, a przeszłość i przyszłość to abstrahowanie bez żadnej konkretnej rzeczywistości.
Przyjemność to sztuka i umiejętność, do której mamy niewielki talent lub energię... twoje całe wykształcenie pozbawiło cię tej zdolności, ponieważ przygotowywało cię do przyszłości, zamiast pokazywać, jak żyć teraz.
Nie spiesz się z niczym. Nie martw się o przyszłość. Nie martw się o postępy, które robisz. Po prostu bądź całkowicie zadowolony z bycia świadomym tego, co jest.
Świat jest wiecznie nieuchwytnym i wiecznie rozczarowującym mirażem tylko z punktu widzenia kogoś, kto stoi na uboczu — jakby był zupełnie czymś innym niż on sam — a potem stara się go uchwycić. Jednak możliwa jest trzecia odpowiedź. Nie wycofanie się, nie opieka na hipotezie przyszłej nagrody, ale pełna współpraca ze światem jako harmonijnym systemem zawartych konfliktów — oparta na uświadomieniu, że jedyne prawdziwe „ja” to cały nieskończony proces.
Życie jest jak muzyka dla samej muzyki. Żyjemy w wiecznym teraz, a kiedy słuchamy muzyki, nie słuchamy przeszłości, nie słuchamy przyszłości, słuchamy rozszerzonego teraźniejszości.
Żyjemy w kulturze całkowicie zahipnotyzowanej iluzją czasu, w której tzw. teraźniejszy moment odczuwany jest jako nic innego jak nieskończona kreska między przeszłością a przyszłością, którą uznaje się za nadzwyczaj ważną. Nie mamy teraźniejszości. Nasza świadomość jest niemal całkowicie pochłonięta pamięcią i oczekiwaniem. Nie zdajemy sobie sprawy, że nie było, nie ma i nie będzie innego doświadczenia niż doświadczenie teraźniejsze. Dlatego jesteśmy poza kontaktem z rzeczywistością.
Zmiana jest iluzją, ponieważ zawsze jesteśmy w miejscu, w które może nas zabrać każda przyszłość.
Przyszłość to pojęcie, ono nie istnieje. Nie ma czegoś takiego jak jutro. Nigdy nie będzie, bo czas to zawsze teraz. To jedna z rzeczy, które odkrywamy, gdy przestajemy rozmawiać ze sobą i przestajemy myśleć. Odkrywamy, że istnieje tylko teraźniejszość, tylko wieczne teraz.
Potęga wspomnień i oczekiwań jest tak wielka, że dla większości ludzi przeszłość i przyszłość są nie mniej realne, a wręcz bardziej realne niż teraźniejszość.
Zdałem sobie sprawę, że przeszłość i przyszłość to prawdziwe iluzje, które istnieją w teraźniejszości, która jest tym, co jest, i wszystkim, co jest.
Jeśli zatem moja świadomość przeszłości i przyszłości sprawia, że jestem mniej świadomy teraźniejszości, muszę zacząć zastanawiać się, czy rzeczywiście żyję w prawdziwym świecie.
To, co widzimy jako śmierć, pustą przestrzeń czy nicość, to tylko dół między grzbietami tej niekończącej się falującej oceanu. Wszystko to część iluzji, że powinno wydawać się, iż coś można zyskać w przyszłości, i że istnieje pilna potrzeba, by ciągle dążyć, aż to osiągniemy. Jednak, tak jak nie ma czasu poza teraźniejszością i nie ma nikogo oprócz wszystkiego, nigdy nie ma nic do zyskania - chociaż smak gry polega na udawaniu, że coś jest do zyskania.
