Żyj na świecie, jakby tylko Bóg i twoja dusza były w nim; wtedy twoje serce nigdy nie będzie uwięzione przez żadne ziemskie rzeczy.
Upewnij się, że nie smucisz się nagle przeciwnościami tego świata, bo nie wiesz, jakie dobro one przynoszą, będąc ustanowione w wyrokach Boga na wieczną radość wybranych.
Kochać to być przemienionym w to, co kochamy. Kochać Boga to więc być przemienionym w Boga.
Dusza, która podróżuje do Boga, ale nie zrzuca swoich trosk i nie ucisza swoich apetytów, jest jak ktoś, kto ciągnie wóz z ziemią pod górę.
Dusza tej, która służy Bogu, zawsze pływa w radości, zawsze świętuje, zawsze jest w swoim pałacu radości, zawsze śpiewa z nowym zapałem i nową przyjemnością nową pieśń radości i miłości.
Kto uczy duszę, jeśli nie Bóg?
Nigdy nie rezygnuj z modlitwy, a jeśli napotkasz suchość i trudności, wytrwaj w niej właśnie z tego powodu. Bóg często pragnie zobaczyć, jaką miłość ma twoja dusza, a miłość nie jest sprawdzana przez łatwość i zadowolenie.
Chrześcijanin powinien zawsze pamiętać, że wartość jego dobrych uczynków nie zależy od ich liczby i doskonałości, ale od miłości Boga, która skłania go do ich wykonywania.
Bóg prowadzi każdą duszę oddzielną drogą.
W trudach natychmiast zbliż się do Boga z pewnością, a otrzymasz siłę, oświecenie i pouczenie.
Żyj w wierze i nadziei, choćby było ciemno, bo w tej ciemności Bóg chroni duszę. Zrzuć swój niepokój na Boga, bo jesteś Jego, a On nie zapomni o Tobie. Nie myśl, że Cię zostawi, bo byłoby to potraktowanie Go niesprawiedliwie.
Kontemplacja to nic innego jak tajemnicze, spokojne i pełne miłości napełnienie Boga, które, jeśli zostanie przyjęte, rozpali duszę ogniem Ducha miłości.
Choćbyśmy mówili cicho, Bóg jest tak blisko nas, że może nas usłyszeć; nie potrzebujemy skrzydeł, aby Go szukać, wystarczy szukać samotności i kontemplować Go w sobie, nie dziwiąc się, że znajdziemy tam tak dobrego Gościa.
Weź Boga za małżonka i przyjaciela i chodź z Nim nieustannie, a nie zgrzeszysz i nauczysz się kochać, a to, co musisz robić, będzie się pomyślnie układać.
Ten, kto kocha, nie wstydzi się przed ludźmi tego, co robi dla Boga, ani nie ukrywa tego przez wstyd, nawet jeśli cały świat to potępi.
Cisza jest pierwszym językiem Boga.
Trwaj w pokoju, usuń troski, nie zwracaj uwagi na to, co się dzieje, a będziesz służył Bogu zgodnie z Jego dobrą wolą i odpoczniesz w Nim.
W zmierzchu życia Bóg nie będzie nas sądził na podstawie naszych ziemskich dóbr i ludzkiego sukcesu, ale raczej na podstawie tego, jak bardzo kochaliśmy.
Droga jest wąska. Kto pragnie podróżować nią łatwiej, musi porzucić wszystko i używać krzyża jako swojej laski. Innymi słowy, musi być naprawdę gotów do dobrowolnego cierpienia dla miłości Boga we wszystkim.