Jeśli osoba żyjąca w Bogu staje się nieszczęśliwa, jaki sens ma życie w Bogu? Jaki sens ma taki Bóg? Rzućcie takiego Boga do oceanu Spokojnego. Nie chcemy takiego Boga!
To nie jest świat. To sam Bóg. W złudzeniu nazywamy to światem.
Ponieważ wszystko emanuje od Boga, jest On uosobioną zasadą w każdym istnieniu. Każdy z nas jest stworzony przez Boga. Tat twam asi - "Ty jesteś Tym", który jest wiecznie błogosławiony, tą jedną zasadą manifestującą się w tej różnorodności stworzenia.
Buddyści lub Jainowie nie zależą od Boga; cała siła ich religii skierowana jest na wielką centralną prawdę w każdej religii, aby wyewoluować Boga z człowieka. Nie widzieli Ojca, ale widzieli Syna. A ten, kto widział Syna, widział także Ojca.
W momencie, gdy uświadomiłem sobie Boga siedzącego w świątyni każdego ludzkiego ciała, w momencie, gdy stoję w szacunku przed każdym człowiekiem i widzę Boga w nim - w tym momencie jestem wolny od więzów, wszystko, co więzi, znika, i jestem wolny.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni zobaczą Boga.
Po tylu wyrzeczeniach wiem, że najwyższa prawda jest taka: On jest obecny w każdym bycie! To wszystko w różnych formach Jego. Nie ma innego Boga do szukania! Tylko ten czci Boga, kto służy wszystkim istotom!
Nieskończona siła to religia i Bóg.
Musimy zawsze pamiętać, że Bóg jest Miłością. "Głupcem rzeczywiście jest ten, kto, żyjąc nad brzegiem Gangi, stara się wykopać małą studnię po wodę. Głupcem rzeczywiście jest człowiek, który, żyjąc w pobliżu kopalni diamentów, spędza życie, szukając szkiełek szkła." Bóg jest tą kopalnią diamentów. Rzeczywiście jesteśmy głupcami, porzucającymi Boga na rzecz legend o duchach czy latających potworach. To choroba, zniekształcone pragnienie.
To nie wina Boga. To nasza wina, że cierpimy. Cokolwiek posiejemy, to zbierzemy.
Każdy z nas modli się, dzień i noc, za poniżone miliony w Indiach, które są trzymane w niewoli przez ubóstwo, kapłaństwo i tyranię - módl się za nie dzień i noc. Nie jestem lekarzem, nie filozofem, nawet nie świętym. Ale jestem biedny, kocham biednych.... Niech ci ludzie będą twoim Bogiem - myśl o nich, pracuj dla nich, módl się za nimi nieustannie - Pan pokaże ci drogę.
Stan medytacyjny to najwyższy stan istnienia. Dopóki istnieje pragnienie, prawdziwe szczęście nie może nadejść. Tylko kontemplacyjne, świadkowe badanie przedmiotów przynosi nam prawdziwą radość i szczęście. Zwierzę znajduje szczęście w zmysłach, człowiek w swoim intelekcie, a bóg w duchowej kontemplacji. Tylko dusza, która osiągnęła ten stan kontemplacji, widzi świat jako naprawdę piękny. Dla tego, kto niczego nie pragnie i nie miesza się z rzeczami, różnorodne zmiany natury są jednym pięknym i wzniosłym widokiem.
Doskonały człowiek widzi tylko Boga.
Widząc kota kochającego swoje kocięta, stań i módl się. Bóg stał się tam manifestacją; dosłownie wierz w to. Powtarzaj "Jestem Twój, jestem Twój", ponieważ możemy widzieć Boga wszędzie. Nie szukaj Go, po prostu Go zobacz.
Może się zdarzyć, że będę chciał wyjść ze swojego ciała – porzucić je jak nieużywaną szatę. Ale nie przestanę pracować! Będę inspirował ludzi wszędzie, aż świat dowie się, że jest jednym z Bogiem.
Istnieje tylko jedna Dusza w Wszechświecie. Nie ma „ciebie” ani „mnie”; wszelka różnorodność zlewa się w absolutną jedność, jedno nieskończone istnienie – Bóg.
Na świecie zawsze przyjmuj pozycję dawcy. Dawaj wszystko i nie oczekuj nic w zamian. Dawaj miłość, dawaj pomoc, dawaj służbę, dawaj cokolwiek, co możesz, ale unikaj barteru. Nie stawiaj warunków, a żadne nie zostaną nałożone na ciebie. Dajmy z naszej własnej hojności, tak jak Bóg daje nam.
Cokolwiek inni myślą lub robią, nie obniżaj swojego standardu czystości, moralności i miłości do Boga.
Chcemy czcić żywego Boga. Przez całe życie nie widziałem niczego poza Bogiem, ani ty... On jest wszędzie, mówiąc: "Jestem." W momencie, gdy poczujesz "Jestem", jesteś świadomy Istnienia. Gdzie mamy szukać Boga, jeśli nie możemy zobaczyć Go w naszych własnych sercach i w każdym żyjącym stworzeniu?
Pragnienie może zostać wykorzenione od podstaw przez mocne przyswajanie czterech cech: Jnany, Atmanishthy, Vairagyi, Dharmy i pełnego oddania Bogu.
Człowiek powinien żyć w tym świecie jak liść lotosu, który rośnie w wodzie, ale nigdy nie jest nią nasiąknięty; tak człowiek powinien żyć na świecie - jego serce dla Boga, a ręce do pracy.
Ach! mówi Vedanta, to nie wina Boga, że istnieje ta stronniczość, że istnieje ta rywalizacja. Kto ją tworzy? My sami. Jest chmura, która zrzuca deszcz na wszystkie pola równo. Ale tylko pole dobrze uprawiane zyskuje korzyść z tego deszczu; inne pole, które nie zostało zaorane ani pielęgnowane, nie może tego zyskuć. To nie wina chmury.
Jesteśmy związani z ziemią przez pragnienie, a także z Bogiem, niebem i aniołami. Niewolnik to niewolnik, czy to wobec człowieka, Boga, czy aniołów.
Wszystko, co jest prawdziwe we mnie, to Bóg; wszystko, co jest prawdziwe w Bogu, to ja. W ten sposób przepaść między Bogiem a mną została przekroczona. Tak więc, poznając Boga, odkrywamy, że Królestwo Niebios jest w nas.
Bóg ma być czczony jako Ten Ukochany, droższy niż wszystko w tym i w przyszłym życiu.