Załóżmy, że mecz piłkarski rozgrywa się między Niemcami a Holandią. Podczas meczu piłkarskiego widać ekscytację ludzi w obu krajach. Choć to karma dwudziestu dwóch graczy, po jedenastu z każdej drużyny, wpływa na życie milionów. Pewnego roku zdarzyło mi się być w Holandii, gdy odbywał się turniej piłkarski. Byłem na lotnisku, ubrany w pomarańczowy strój mnicha. Nagle dwóch mężczyzn, którzy pracowali w restauracji na lotnisku, spojrzało na mnie i krzyknęło: „Holandia! Holandia!” (Pomarańczowy to kolor narodowej drużyny piłkarskiej Holandii). Uśmiechnąłem się i powiedziałem: „Indie… Jestem z Indii.” Oni obaj zaśmiali się i powiedzieli: „Indie mają świetny pomarańczowy kolor.” Karma kilku ludzi może wpływać na wielu.
Jesteśmy zajęci zabawą zabawkami ego. Nie ma wątpliwości, że to życie większości ludzi na świecie.
Żyjemy w ciele, które jest jak dom, w którym możemy mieszkać przez jedno życie. Niektórzy kochają ciało i stają się do niego przywiązani. Niektórzy uważają ciało za wszystko, a niektórzy nawet myślą: „Jestem ciałem”. Niektórzy ludzie mogą nie lubić lub nie kochać swojego ciała. Niewątpliwie zastanawiamy się, dlaczego tak wiele osób nie lubi swojego ciała, skoro sami je wybrali. Ich cierpienie jest wynikiem ich własnej ignorancji. W rzeczywistości całe cierpienie wynika z ignorancji. „Nie podoba mi się to ciało; chcę je zmienić. Nie wyglądam dobrze; jestem brzydki.”
Jesteśmy ozdobieni ornamentami niekończących się pragnień. Są wokół naszych szyi – mojej szyi, szyi każdego. Jednak te ornamenty są niewidoczne dla zwykłych ludzi, tylko dla mądrych. Ozdobiliśmy się girlandą niekończących się pragnień, myśląc błędnie, że będziemy szczęśliwi, jeśli będziemy mieć ładny dom, dobrą pracę i ładne ubrania.