Indie wieków nie umarły, ani nie wypowiedziały swojego ostatniego twórczego słowa; żyje i wciąż ma coś do zrobienia dla siebie i ludzkich narodów. A to, co teraz musi się obudzić, to nie anglicyzowany naród orientalny, uległy uczeń Zachodu, skazany na powtarzanie cyklu sukcesów i porażek Zachodu, ale wciąż starożytna, niezapomniana Shakti, odzyskująca swoje najgłębsze ja, podnosząca głowę wyżej w kierunku najwyższego źródła światła i siły, i zwracająca się ku odkryciu pełnego sensu oraz szerszej formy swojej Dharmy.
Istnieje wiele rodzajów ludzi, a w próbie zbudowania solidarności między nimi wady każdego z nich wpływają na wszystkich innych.
Jaką politykę wy uprawiacie? Taka jest droga wszystkich parlamentów: można nawet wcześniej wyczuć kierunek głosowania, w którą stronę się ono obróci.
Słuchając niektórych pobożnych ludzi, można sobie wyobrazić, że Bóg nigdy się nie śmieje.
Dokonywanie rewolucji nie leży w naturze naszego narodu.