Nasza mania na racjonalne wyjaśnienia ma swoje korzenie w naszym lęku przed metafizyką, ponieważ te dwa były zawsze wrogimi braćmi. Stąd wszystko, co nieoczekiwane, co nadchodzi do nas z ciemnego królestwa, jest traktowane albo jako pochodzące z zewnątrz, a więc realne, albo jako halucynacja, a więc nieprawdziwe. Pomysł, że coś może być prawdziwe lub realne, co nie pochodzi z zewnątrz, dopiero zaczyna się pojawiać w świadomości współczesnego człowieka.
Fakty natury nie mogą w dłuższej perspektywie zostać naruszone. Przenikając i przesiąkając wszystko jak woda, podważą każdy system, który nie bierze ich pod uwagę, a prędzej czy później doprowadzą do jego upadku. Jednak władza mądra na tyle, by dać naturze - której duch jest częścią - odpowiednią swobodę, nie musi obawiać się przedwczesnego upadku.
Jeśli boisz się upadku, jedynym ratunkiem jest celowy skok.
Jedyne, czego musimy się bać na tej planecie, to człowiek.
Kiedy następuje sięgnięcie w najgłębsze doświadczenie, w jądro osobowości, większość ludzi ogarnia strach i wielu ucieka... Ryzyko wewnętrznego doświadczenia, przygoda ducha, w każdym przypadku jest obce większości ludzi. Możliwość, że takie doświadczenie ma psychiczną rzeczywistość, jest dla nich anathemą.