Ludzie zrobią wszystko, bez względu na to, jak absurdalne, byle tylko uniknąć stawienia czoła własnej duszy. Będą praktykować indyjskie jogi i wszystkie jej ćwiczenia, przestrzegać surowego reżimu dietetycznego, uczyć się literatury całego świata – wszystko po to, byle tylko nie musieć zmierzyć się z samymi sobą i nie wierzyć ani przez chwilę, że coś użytecznego mogłoby wyjść z ich własnych dusz.
Projekcja [naszego własnego cienia] sprawia, że cały świat staje się repliką naszej własnej nieznanej twarzy.
Nasz intelekt stworzył nowy świat, który dominuje nad naturą, i zaludnił go potwornymi maszynami.
Najistotniejsze dla mnie było posiadanie normalnego życia w prawdziwym świecie jako przeciwwagi dla tego dziwnego wewnętrznego świata. Moja rodzina i zawód pozostały podstawą, do której mogłem wrócić.
Natura wydawała mi się pełna cudów, a ja chciałem zanurzyć się w nich. Każdy kamień, każda roślina, każda pojedyncza rzecz wydawała się żywa i niewysłowienie cudowna. Zanurzyłem się w naturze, jakby pełzając w samą jej istotę i oddalając się od całego ludzkiego świata.
W całej powadze zapytałem siebie, w jaki świat się wkroczyłem.
Indywidualizacja nie odcina człowieka od świata, ale gromadzi świat w sobie.
W ostatecznej analizie najważniejsze jest życie jednostki. To tylko ono tworzy historię, tu jedynie zachodzą wielkie transformacje, a cała przyszłość, cała historia świata ostatecznie wypływa jako gigantyczna suma z tych ukrytych źródeł w jednostkach.
Ponieważ psychika i materia są zawarte w tym samym świecie, a ponadto są w ciągłym kontakcie ze sobą i ostatecznie opierają się na niereprezentowalnych, transcendentalnych czynnikach, nie tylko jest to możliwe, ale nawet dość prawdopodobne, że psychika i materia to dwie różne strony tej samej rzeczy.
Im bardziej zasłonięty staje się świat zewnętrzny, tracąc stopniowo kolor, ton i pasje, tym bardziej pilnie woła nasz wewnętrzny świat
Daleko od bycia światem materialnym, jest to świat psychiczny, który pozwala nam jedynie na pośrednie i hipotetyczne wnioski na temat prawdziwej natury materii. Tylko psychiczne ma bezpośrednią rzeczywistość, a to obejmuje wszystkie formy psychicznego, nawet
Wiedza nie wzbogaca nas; oddala nas coraz bardziej od mitycznego świata, w którym kiedyś byliśmy w domu z tytułu urodzenia.
Większość zła na świecie wynika z faktu, że ludzie są ogólnie beznadziejnie nieświadomi.
Czy świat wydobywa myślenie w ludzkich głowach z tą samą koniecznością, z jaką wydobywa kwiaty na roślinach?
Najbardziej niebezpieczne rzeczy na świecie to ogromne nagromadzenia ludzi, którzy są manipulowani tylko przez kilka głów.
...dusza nie potrzebuje organów zmysłów, aby widzieć, słyszeć, wąchać, smakować i czuć, w znacznie doskonalszym stanie; ale z wielką różnicą, że w takim stanie stoi w dużo bliższym związku ze światem duchowym niż materialnym.
Świat wisi na cienkiej nici, a tą nicią jest psyche człowieka.
Żyjemy w świecie, który w pewnych aspektach jest tajemniczy; można doświadczyć rzeczy, które pozostają niewytłumaczalne; nie wszystko, co się zdarza, można przewidzieć. Niespodziewane i niewiarygodne należą do tego świata. Dopiero wtedy życie jest całością. Dla mnie świat od samego początku był nieskończony i nieuchwytny.
Potrzebna była fantastyczna, niezniszczalna optymizm, daleki od wszelkiego poczucia rzeczywistości, aby na przykład odkryć w haniebnej śmierci Chrystusa naprawdę najwyższe zbawienie i odkupienie świata.
Wypełnianie świadomości idealnymi pojęciami jest cechą zachodniej teozofii, ale nie konfrontacja z Cieniem i światem ciemności. Nie osiąga się oświecenia, wyobrażając sobie postacie światła, lecz czyniąc ciemność świadomą. Ta druga procedura jest jednak nieprzyjemna, a zatem niepopularna.
Nie powinniśmy udawać, że rozumiemy świat tylko intelektem; pojmujemy go równie dobrze przez uczucie. Dlatego sąd intelektu jest w najlepszym przypadku tylko połową prawdy i musi, jeśli jest szczery, również zrozumieć swoją nieadekwatność.
Wstrząs w naszym świecie i wstrząs w naszej świadomości to jedno i to samo.